Boże Narodzenie

Boże Narodzenie - czas radości, spokoju i miłości?

10:23

Dzisiaj Wigilia Bożego Narodzenia - pod choinką leżą paczki z prezentami, w lodówce chłodzi się karp w galarecie, rodziny z podekscytowaniem wyczekują na przybycie gości...

Wróć.

To wcale nie tak wygląda.

Od szóstej rano trwa lepienie pierogów z naprzemiennym sprawdzaniem, czy szarlotka się już dopiekła. W przerwach należy również dokończyć ozdabianie pierników - przecież nie powiesimy na choince zwykłych bombek ze sklepu, co by goście pomyśleli. Jak się sklepy otworzą trzeba też będzie pojechać po resztę prezentów, nie ma w końcu nic dla trzyletniego syna kuzynki z Torunia. W trakcie zdąży się przebrać i uczesać, może nawet starczy czasu na pomalowanie paznokci. Dobrze, że przynajmniej obrusy poschły i już, pięknie rozłożone na stole, już aż proszą się o pochlapanie barszczem.  A, Janek, i kup Persen w aptece przy okazji! Zresztą, Ranigast i Espumisan też możesz wziąć.

Kiedy Święta stały się synonimem stresu, irytacji i dzikiej bieganiny? Może bardziej pasować będzie tu pytanie - czy w ogóle kiedyś były? Jak tak naprawdę wyglądały święta naszych rodziców, dziadków?


Z tego co wiem, ze spokojem i odpoczynkiem nie zawsze miały wiele wspólnego. Był to, oczywiście, czas odmienny od pozostałej części roku, jednak jego "świętość" często przejawiała się w tym, czego najdotkliwiej brakowało - w dobrobycie. Ja nie zaliczam się do tego grona, ale wielu Polaków pamięta czasy, kiedy sklepowe półki zastawione były samym octem, a szynkę widziało się raz w miesiącu. Boże Narodzenie było tym czasem, w którym nadrabiało się za całe miesiące niedosytu wszelkich dóbr materialnych i spożywczych. Po prostu MIAŁO BYĆ. Dlatego nasi rodzice i dziadkowie stali w kilkudziesięciometrowych kolejkach aby zdobyć jedzenie na stół wigilijny, a przygotowania zaczynały się często na tydzień przed świętami i pochłaniały mnóstwo energii. Przeważnie cała zaangażowana była cała rodzina - mój tata do dzisiaj pamięta, jak trzykrotnie kręcił mak będąc małym chłopcem. Należy dodać, że te czasy były i tak idyllą w porównaniu z dzieciństwem mojego dziadka. Wtedy na święta wkładało się jak najwięcej do jednego garnka, aby mieć poczucie różnorodności w potrawie - na co dzień taki luksus był wręcz nieosiągalny.

Pomimo ogromnych zmian polityczno-gospodarczych w otaczającym świecie, a co za tym idzie, znacznego poprawy standardu życia, przyzwyczajenia wielu ludzi pozostały takie same. Do dzisiaj Boże Narodzenie rzadko kiedy spędzane jest w atmosferze radości i spokoju - zamiast tego jesteśmy zabiegani, poirytowani i zestresowani. Niejednokrotnie również się kłócimy, zwłaszcza, jeśli coś pójdzie nie do końca zgodnie z planem. To wszystko skutki presji, że "musi być zrobione, musi być dobrze, musi być dużo". Czy jest to tak naprawdę niezbędne? Oczywiście, że nie - w końcu dziesięć rodzajów ciast nas nie zbawi, a i tak znaczna ilość jedzenia będzie na koniec wyrzucana. Nie musimy myć okien ani prać firan na tę okazję, nie wspominając o kupowaniu największej możliwej choinki i ozdabianiu jej metrami lampek i łańcuchów.

My, jako pokolenie wychowane w czasach dobrobytu, możemy (spróbować) pokazać rodzinom, że przesyt nie jest wcale bożonarodzeniową koniecznością. Możemy pokazać, że taki przerost formy nad treścią prowadzi często do konfliktów, o marnowaniu energii nie mówiąc - nikt nie ma potem siły na wspólne spędzanie czasu! Z drugiej strony, od naszych przodków możemy nauczyć się kultywowania tradycji, a także możemy docenić to, jak dobrze tak naprawdę teraz mamy (tylko nie wpadać mi tam w poczucie winy :) ). Zapytajcie rodziców, dziadków, jak to kiedyś było. Czekam na Wasze historie w komentarzach.

Bake

Oatmeal cookies for a better day

07:13


It is said that it is better not to connect food with emotions. Nonetheless, I cannot find the answer for one of the most startling questions: how are we supposed not to connect food with feelings, when it actually has the power of making us feel just so good and, analogically, so bad, too? In my opinion, almost everybody needs comfort food from time to time and almost everybody has their own 'type'. However, disturbingly often our comfort foods take form of fat-dripping and salt'n'sugar caloric bombs, which, in the long run, do not make us feel better at all. This is the reason for which I have developed an interest in creating healthy (and still delicious) alternatives for our everyday cravings. 

Today I want to present to you one of my favourite cookie recipes (and not only mine). These cookies are surprisingly multipurpose, as you can actually eat them for breakfast, snack or dessert, you can take it to school or work, use it as a gift for your best friend and give it to your kids without feeling like a bad parent. Moreover, they are extremely easy and fast to make, so even if your baking skills are not a Master Chef level yet or you have a busy schedule (and I bet you do), you are still perfectly able to make them.


What are your favourite comfort foods? Which one of them would you like me to 'reformulate' next? Or maybe you have your own healthy recipes you would like to share? I cannot wait to read your experience with the subject!


Add caption

Baking

The Best Brownie In the World

00:30

This is not a recent post, as I made this cake months ago. Originally, it was featured on a different blog, which I ran with my high school friend. I did not intend to post it in here, however, today I decided to share it with you. These days are not easy: they are short, dark and cold. Great famous people are dying, leaving us heartbroken. And Valentine's Day is just around the corner. So, as you see, I felt obliged to help you survive through these times of sorrow. That is why I present to you, in my humble opinion, The Best Brownie In The World:




Ingredients:

cake batter:
  • 200 g dark chocolate
  • 225 g butter
  • 3 eggs
  • 0.5 vanilla extract
  • 275 g fine sugar 
  • 135 g gluten-free flour*
  • 0.25 tbs salt
frosting:
  • 200 g dark chocolate
  • 1 tbsp butter
  • alternatively colourful sprinkles

Preparation:

Preheat the oven to 160 degrees.

Break 200 g of chocolate and melt in a saucepan with butter. Don't heat up too much, take it off the cooker after melting.

In a separate bowl, whip eggs with sugar and vanilla. Add the melted chocolate and combine with eggs and sugar mixture. Add flour, salt and stir once again.

Pour the dough into a baking tray 20x30 cm size coated with butter or covered with baking paper.

Place the tray in the oven and bake for 30-40 minutes, take it out and leave to cool down.

Melt 200 g of chocolate with 1 tbsp of butter in a saucepan, cover the cake with it, alternatively add the sprinkles.









Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images